cfr

piątek, 30 grudnia 2016

Bishop Auckland-grudzień 2016

Na podróżniczych (i nie tylko) blogach trwają podsumowania 2016 roku. Ja nie będę się rozpisywała i napiszę krótko. Ten mijający rok pod kątem podróży uważam za bardzo udany. W lutym 2016 roku spełniło się jedno z moich największych podrózniczych marzeń-odwiedziłam Lizbonę. I chociaż stolica Portugalii nie urzekła mnie od pierwszego spojrzenia, to muszę Wam napisać,że skrycie za nią tęsknię. 
Natomiast w sierpniu udałam się do Toskanii-to było również jedno z moich większych podróżniczych marzeń. 
Poza tym odkrywaliśmy nowe miejsca w bliższej i dalszej angielskiej okolicy.
Nawiązując do ostatniego zdania, chciałam się z Wami dziś podzielić naszym ostatnim, bo wczorajszym odkryciem. 
Chociaż mieszkamy zaledwie 10 mil od Bishop Auckland i często bywamy tu na większych zakupach, to nigdy nie wpadliśmy na pomysł, aby odwiedzić Auckland Castle.
Na Boże Narodzenie tradycyjnie przylecial do nas mój tato, a że gen podróżowania odziedziczyłam ewidentnie po nim, to wiadoma rzecz-nosiło nas. Niestety pogoda nie sprzyjała dalekim wycieczkom. Wpadłam więc na pomysł, aby odwiedzić przy okazji zakupów-Auckland Castle, do którego i Was dziś zapraszam. 



wtorek, 20 grudnia 2016

Staithes-wrzesień 2016

Wyjeżdżamy z Whitby z nastawieniem, że odwiedzimy jeszcze jedną miejscowość w drodze do domu. 
Trasa częściowo wiedzie przy nadbrzeżu , serwując nam takie oto obrazki.
Klify i morze to moje ulubione widoki , zaraz za nimi plasują się góry wchodzące w otchłań jezior.



piątek, 16 grudnia 2016

Podróżnicze marzenia

Witaj na stronie naszych rodzinnych podróży. Jesteśmy rodzinką wielodzietną, która od kilku lat mieszka w krainie wiecznej mgły i deszczu. Staramy się jednak nie poddawać depresyjnym nastrojom i każdą wolną chwilę spędzamy na poznawaniu okolicy bliższej i  nieco dalszej. Ze względów finansowych podróżujemy budżetowo. Nie jest łatwo zorganizować wyjazd dla 6 osób w rozsądnej cenie, dlatego staramy się minimalizować koszty podróżując w miejsca, do których możemy dotrzeć samochodem i śpiąc na kempingach.

Do podróży zapraszają:

Mama 
 Uwielbia podróże, nie ważne czy małe,czy duże. Gen podróżowania odziedziczyła po swoim tacie. Pierwszy wyjazd zaliczyła w wieku 1,5 roku, kiedy rodzice wspólnie z dziadkami zabrali ją na Wdzydze Kiszewskie. Od 2009 roku zapalona kolekcjonerka naparstków. Swój pierwszy okaz przywiozła oczywiście z podróży. Uwielbia czytać, szczególnie podróżnicze lektury. Planuje podróże, reszta rodziny się dostosowuje :).

Tata
Nie lubi uwieczniać swojego wizerunku na fotografiach. Typ domownika, pobudzony nieco przez mamę do podróżowania. To on jest odpowiedzialny za bezpieczny transport rodziny podczas wyjazdów.

Starszy podróżnik
Uczeń Secondary School, podobno jeden z najlepszych "pupil'ów". Nie widać jednak tego w domu, bo nie poświęca czasu w ogóle na naukę. Dużo czyta, ale według mamy również zbyt długo surfuje w internecie. Chce zostać prawnikiem.


Starsza podróżniczka
Uczennica Secondary School, odziedziczyła gen podróżowania po mamie i dziadku. Kolekcjonuje breloki. Marzy o podrózy na Bahamas. W przyszłości chciałaby zostać aktorką, a swoje marzenia realizuje występując w szkolnym teatrze.


Młodsza podróżniczka
Uczennica Primary School, dzielnie walczy z tabliczką mnożenia i ułamkami. Pisze opowiadania i rysuje. Lubi podróżować, szczególnie, kiedy miejscem noclegu jest kemping, gdzie czuje się swobodnie. Od pewnego czasu interesuje się gimnastyką artystyczną i pewnie pomimo oporu ze strony mamy, rozpocznie naukę w tym kierunku od wrzesnia. Marzy o podróży na Bora Bora.

Młodszy podróżnik
Uczeń Primary School, uczy się liczyć, ale największą frajdę sprawia mu to, że umie już czytać. Z zamiłowaniem sprawdza mamy telefon i informuje, kto napisał smsa. Wiecznie w ruchu, nie lubi prac plastycznych i wszelkich zabaw, które go unieruchamiają. 
Lubi pluskać się w basenie, ale chciałby też zobaczyć ładną plażę.  
---------------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli masz jakieś sugestie, lub pytania, zapraszamy do kontaktu:


uktroterzy@gmail.com

sobota, 10 grudnia 2016

Whitby-wrzesień 2016

Z Robin Hood's Bay udaliśmy się do Whitby. Miałam smaka na to miasteczko juz od dawna. Pewnie za sprawą ruin opactwa, którgo zdjęcia niejednokrotnie widziałam w internecie. 
Owe ruiny pięknie prężą się już z daleka.