cfr

poniedziałek, 29 maja 2017

Harrogate-maj 2017

 W ostatni weekend maja odwiedziliśmy miejsce, w którym kiedyś można było skosztować specjalnej wody dla zdrowotności. Szczawnica Zdrój, Krynica a może Polanica Zdrój? Nie moi drodzy, Anglia też ma swoje uzdrowiska. 
Do Harrogate mamy ponad godzinkę jazdy samochodem z naszego domu.
Miasteczko odkryliśmy tydzień temu wracając z Knaresborough .
Wujek google pomógł nam odnaleźć kilka informacji na jego temat. 


niedziela, 21 maja 2017

Knaresborough-maj 2017

Gdybym miała zmieniać miejsce zamieszkania na inną angielską miejscowość, która nie jest położona nad morzem (ci którzy mnie czytają dłużej wiedzą, że moim marzeniem jest domek z widokiem na morze) to na dzień dzisiejszy było by to Knaresborough. 
Spędziliśmy w nim ostatnią sobotę i muszę Wam napisać, że miasteczko mnie po prostu zachwyciło. 
Położone jest w hrabstwie  North Yorkshire, około 1,5 godziny jazdy samochodem od naszego domu. My wybraliśmy parking położony na obrzeżach miasta, ale do samego centrum nie było daleko. Knaresborough to małe miasteczko. Wszędzie można dotrzeć piechotą bez większyego problemu.


sobota, 13 maja 2017

Rhuddlan Castle-kwiecień 2017

Dziś będzie już ostatni wpis na temat naszej kwetniowej, walijskiej przygody. W dzień naszego pożegnania z tym uroczym krajem, udaliśmy się na krótki spacerek po Rhuddlan Castle. 


niedziela, 7 maja 2017

Llandudno-kwiecień 2017

Czwarty dzień naszej walijskiej przygody spędziliśmy w Llandudno. Nie spodziewałam się, że tu w Wielkiej Brytanii są miejsca tak bardzo przypominające nasze polskie, nadmorskie kurorty. W północnej Anglii, gdzie mieszkam nie spotkałam jeszcze aż tak bardzo przesyconego komercją miejsca. No może Blackpool nieco trąci taką tandetą, ale w Llandudno chyba to widac jeszcze bardziej. Nie, żeby mi to aż tak bardzo przeszkadzało, bo miałam chociaż okazję poczuć się jak nad Bałtykiem. 


wtorek, 2 maja 2017

Portmeirion i zamek w Caernarfon-kwiecień 2017

Trzeciego dnia naszej walijskiej przygody wybraliśmy się do Portmeirion. Jest to prywatna wioska, zaprojektowana przez Sir Clougha Williamsa-Ellisa, któremu znudził się ponury walijski krajobraz i postanowił mu nadać nieco koloru. Zafascynowany śródziemnomorskim klimatem wybudował sobie wioskę w stylu włoskim.