cfr

środa, 27 września 2017

Edynburg-sierpień 2017

Edynburg-miasto, którego ciągle czuję niedosyt. To dziwne, bo od kilku lat mieszkam w małej wiosce i jest mi dobrze. Nie lubię miejskiego hałasu, ilości ludzi, samochodów. A za Edynburgiem tęsknię, tak jak za Lizboną . W tych dwóch miastach ten zgiełk mi nie przeszkadza. 
Edynburg jest stolicą Szkocji od 1437 roku. Jest siódmym pod względem wielkości miastem w Wielkiej Brytanii i drugim po Glasgow, w Szkocji.



niedziela, 10 września 2017

Z wizytą u Nessie-sierpień 2017.

Lubicie realizować swoje marzenia? Oczywiście, kto nie lubi :). To blog o podróżach, więc napiszę Wam, że kilka udało mi się ich spełnić mi.n. zobaczyłam Paryż nocą z wieży Eiffla, usiadłam na najdłuższej ławce- w Parcu Guella w Barcelonie, odwiedziłam Toskanię, a przede wszystkim zobaczyłam Lizbonę. Nie są to jakieś szalone marzenia i dla większosci ludzi nawet zarabiających przeciętne pieniądze, są do zrealizowania. Ja nie marzę o odległych krainach a nasze europejskie podwórko w zupełności mi wystarcza. 
Moje dzieci również mają podróżnicze marzenia. Jedne udaje nam się spełniać, inne muszą poczekać na ich dorosłość, kiedy sami będą je realizować. 
Jednym z marzeń całej czwórki było spotkanie legendarnego Nessie. Nie ukrywam, bo ja również czułam dziwne podniecenie, kiedy ustaliliśmy ostatecznie kierunek naszego urlopu. 

poniedziałek, 4 września 2017

Jedburgh-sierpień 2017

Urlop mieliśmy spędzić gdzie indziej, jednak kilka okoliczności złożyło się na to, że wylądowaliśmy w Szkocji. Oczywiście jeżeli chodzi o pogodę to mieliśmy mieszane uczucia, bo przecież w Szkocji zawsze pada 😉. Wprawdzie wybieraliśmy się tam trzeci raz i nigdy nie mieliśmy "szkockiej" pogody w Szkocji, to jednak, gdzieś tam w głowie świtało, że może w końcu niestety i nam się to przytrafi. Jedynym pocieszeniem był fakt, że miejsce z którego zrezygnowaliśmy na rzecz Szkocji, również do upalnych nie należy i tak czy siak kurtki przeciwdeszczowe musielibyśmy zabrać. 
Pozostał nam tylko wybór części kraju, którą chcielibyśmy odwiedzić. I tu pojawił się problem, ponieważ zdecydowanie ciągnie nas na północ Szkocji, jednak za dużo czasu stracilibyśmy na dojazd z naszego domu. Nasz urlop to zaledwie pięć dni i szkoda byłoby z tego spędzić 2 dni w podróży. Wybraliśmy zatem Tummel Bridge, wioskę w której znajdują się cztery domy i kemping, o którym napiszę w innym wpisie. 
Dziś zapraszam Was do małego miasteczka-Jedburgh położonego blisko granicy angielsko-szkockiej. To tutaj zatrzymaliśmy się w drodze na nasz kemping i spędziliśmy ciekawie ponad 2 godziny.